Nieubłagany koniec sezonu

Życie motocyklisty toczy się od sezonu do sezonu. Za chwilę październik, więc łapię jeszcze ostatnie chwile z pogodą aby nawinąć trochę kilometrów na koło i poskładać się w zakrętach. Co prawda prognoza mówiła, że w ciągu dnia się przejaśni i słoneczko wyjdzie, ale poranek na pewno nie zachęcał do jazdy – o 08:00 było 10 stopni i snuła się mokra, niska mgła. Motocykle stoją pod wiatą i są nakryte pokrowcem, ale dosłownie całe „ociekały” wilgocią … Nic to siadam na siedzisko i jadę w stronę Helu. Lubię jeździć tą trasą szczególnie przed i po sezonie i najlepiej właśnie w niedzielne poranki – klimatyczna trasa ….

Osłonino – Osada Łowców Fok

To był chyba ostatni ciepły wieczór mijającego lata. Takich klimatycznych chwil tego roku nad morzem było naprawdę niewiele. Dlatego ten wypad ma zdecydowanie sentymentalny charakter … Prognozy są już niestety jednoznaczne – jesień idzie.

Skleroza

No i stało się! Przegapiłem termin płatności za hosting i całą poprzednią stronę „wykasowało”. No cóż, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – zaczynam od nowa 🙂 !